BESKIDY MTB TROPHY 4 ETAP KLIMCZOK

30.05.2016

Ostatni dzień międzynarodowego wyścigu Beskidy MTB Trophy za nami! Na zakończenie przygotowany był niezwykle wymagający etap, będący świetnym zwieńczeniem zmagań. Po finiszowych kilometrach ok. 75 dystansu Classic, oraz 46 na Mega chyba nikt ze startujących nie poczuł niedosytu jazdy :).

Finał wyścigu był niezwykle emocjonujący! Kolarze Romet Racing Team nie złożyli broni i walczyli z całych sił aż do samej mety! Po pasjonującej batalii na trasie, Bartek wygrał zmagania na pętli Classic, dzięki temu odzyskał utracone wczoraj 1 miejsce w klasyfikacji generalnej kategorii M3, a Open uplasował się końcowo na 2 pozycji!  Dominik odniósł zwycięstwo na Mega. Etap przejechał równo, kontrolując sytuację i powiększając przewagę nad rywalami.

Bartek – 1 miejsce Open na finałowym etapie „Klimoczok”, 1 miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu (2 Open) na dystansie Classic.

„Wyścig zakończony! Było bardzo ciężko. Wczorajsze niepowodzenie i spowodowany tym spadek w klasyfikacji generalnej kategorii M3 mocno mnie zmotywował do walki. Romety się nie poddają, więc musiałem powalczyć o odzyskanie pozycji lidera M3! Wiedziałem, że nie będzie lekko, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że finałowy etap był niezwykle wymagający z ogromną ilością przewyższeń. Od startu starałem się kontrolować mojego głównego konkurenta Christophera Maletza (Team Fujibikes Rockets), co nie było łatwe, gdyż ten podobnie jak we wcześniejszych dniach od startu był bardzo mocny. Przez długą część trasy wymienialiśmy się na prowadzeniu. W najcięższym fragmencie trasy w okolicach Klimczoka, konkurent mi odjechał, wydawało się już, że ciężko będzie go pokonać, tym bardziej, że po wczoraj miał nade mną 2 minuty przewagi. Nie złożyłem broni, gnałem na moim Romecie aż iskry z blata leciały ;). Na podjeździe prowadzącym z Brennej dogoniłem rywala, a dalej zaatakowałem. Ostatnie 15 kilometrów jechałem „Va Banque” zarówno na podjazdach jak i zjazdach. Na mecie mogła liczyć się każda sekunda, więc nie mogłem odpuścić aż do samej kreski. Wygrałem dzisiejszy etap Open i dzięki uzyskanej przewadze na zakończenie odzyskałem prowadzenie w klasyfikacji generalnej kategorii M3 dystansu Classic, Open uplasowałem się na 2 miejscu! Jestem bardzo zadowolony i jednocześnie zmęczony. Koszulkę finishera będę nosił z dumą. Tegoroczne Trophy zdecydowanie zapamiętam na bardzo długo :)” 

Dominik - 1 miejsce Open na finałowym etapie „Klimoczok”, 1 miejsce w klasyfikacji generalnej OPEN wyścigu na dystansie mega.

„Dzisiaj był po prostu etap walki…! Plan na jazdę był prosty: pełen ogień na podjazdach i zachowawczo na zjazdach, by nie złapać defektu, który pogrzebałby zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Rafał Nogowczyk nie zamierzał składać broni i chciał odrobić 3 minuty straty. Przebieg rywalizacji na trasie był zbliżony do tej z dnia wczorajszego. Uciekałem na podjazdach, a Rafał odrabiał większość strat na zjazdach. Na moje szczęście nie udawało mu się mnie wyprzedzać, więc kolejne podjazdy zaczynałem z pozycji lidera. Gdy do mety pozostały 2 dłuższe podjazdy postanowiłem zwiększyć tempo, by bezpiecznie dowieźć do mety zwycięstwo etapowe i w klasyfikacji generalnej. Ostatni podjazd asfaltowy pod zameczek na zapieczku ;) kilka kilometrów łatwego zjazdu i jazdy po błotku, prawie gleba na śliskim mostku ;) i upragniona meta! :) Mój główny rywal przyjechał 2 minuty po mnie, więc mogłem się cieszyć ze zwycięstwa Open w klasyfikacji generalnej na dystansie Mega!”

 

 

wstecz
700D