MOCNA FORMA W SKOMIELNEJ BIAŁEJ

14.07.2016

Piąta edycja Pucharu Polski XC MTB zawitała do Skomielnej Białej. Na starcie obowiązkowo mieliśmy naszego zawodnika. Maciej Jeziorski po rzetelnie przepracowanym zgrupowaniu treningowym kolejny raz zaprezentował wyśmienitą formę. Wywalczone w Skomielnej Białej drugie miejsce świetnie rokuje przed Mistrzostwami Polski XC MTB, które odbędą się już w najbliższy weekend w Gielniowie!

Maciek zrelacjonował swój start w Skomielnej Białej:

„Po dobrym występie w Wałbrzychu, kolejne dwa weekendy upłynęły bez ścigania. Wspólnie z trenerem uznaliśmy, że odpuszczamy starty i trenujemy pod kątem zbliżających się Mistrzostw Polski. 

W międzyczasie wykonałem badania wydolnościowe i zaliczyłem trening na trasie MP w Gielniowie. Od 1.07 przebywałem w Szczyrku, gdzie wspólnie z ekipą "Starzyński.Coach", wykonywaliśmy swoje plany treningowe. 

Bezpośrednio ze Szczyrku, udaliśmy się na piątą edycję Pucharu Polski XC. Niecałe 100km, 1h30min jazdy i byliśmy na miejscu. Szybkie przebieranie i jazda na trasę. Runda podobna jak przed rokiem - ciekawa urozmaicona, poprowadzona w fajnym lesie. Położona 700 m n.p.m, z niesamowitym widokiem na Tatry. Jej jedyny minus - trochę za długa, dla kibiców raczej mało atrakcyjna. 

Po zrobieniu dwóch okrążeń, przyszedł czas na jedzenie, leżenie i cierpliwe czekanie na swój start. Całe szczęście temperatura była w miarę znośna. W cieniu nawet przyjemnie się siedziało. Przy okazji można było pokibicować innym kategorią wiekowym. Przed 14:00 rutynowe działania przedstartowe - przebieranie, szykowanie bidonów i rozgrzewka. 14:45 - ustawianie na linii startowej. Frekwencja w kategorii Elita Mężczyzna -całkiem dobra. Sporo mocnych nazwisk. Zapowiadało się fajne ściganie. 

Ostatnie minuty czekania. 3,2,1 i ogień. Zaczynam przeciętnie. Pierwsze fragmenty pokonuje w okolicach 8 miejsca. Staram się przebić na dłuższym, dość łagodnym podjeździe w lesie. To się jednak nie udaje. Każdy jedzie 100%, tak, aby mieć dobrą pozycję przed pierwszym trudniejszym zjazdem. 

Tam całe szczęście bez wywrotek. Można cisnąć dalej. Na czele Filip Helta i Krzysztof Łukasik. Wjazd na najciekawszy odcinek trasy - wąski, kręty zjazd ze sporą ilością korzeni. Bardzo fajny, ale jadąc za kimś, kto "nie ogarnia", można sporo stracić. 

Zostaje jakieś 20sek za czołową grupką. Noga kręci się w miarę ok. Zaczynam odrabiać straty. Stopniowo, powoli - nie ma, co się "podpalać". Dopiero początek ścigania. 

Sztywny podjazd, wypłaszczenie, zabawa na pump tracku - dzieje się. Przejazd przez box techniczny i kolejna „sztajfa” do góry. Dojeżdżam do prowadzącej grupy - Krzychu Łukasik, Marceli Bogusławski, Kuba Zamroźniak, Filip Helta. Chwila jazdy na kole na złapanie oddechu. Tempo trochę siadło. Nie lubię takiego "czarowania się", zwłaszcza, że niedaleko za nami są kolejni zawodnicy. Na płaskim odcinku wychodzę, więc na prowadzenie i trochę podkręcam. Znów niełatwy podjazd, zjazd, przejazd przez bufet i kończymy pierwsze okrążenie. Przed nami jeszcze 4. Kilka minut jedziemy razem. Krzychu nadaje mocne tempo. Na pump tracku zalicza bardzo nieprzyjemny upadek. 

Marcel i Kuba zostają trochę przyblokowani. Razem z Filipem Heltą wykorzystujemy to i zyskujemy kilkanaście sekund przewagi. Czuje się fajnie. Jedzie się w miarę lekko. Prowadzę na podjazdach, Filip wyprzedza mnie przed zjazdami. Tak pokonujemy kolejną połowę rundy. 

Kuba Zamroźniak wyraźnie odrabia do nas straty. Błąd Filipa na jednym z zakrętów, ja odjeżdżam, ale przy mnie jest już Kuba. Tak zaczynamy trzecie okrążenie. 

Staram się trzymać mocne tempo, bez oszczędzania. Całkiem blisko jest Wojtek Halejak. Widocznie się rozkręca. Nie ma mowy o jakimś luzowaniu. 

Kuba jedzie tuż za mną, cicho i bezszelestnie - jak cień :) Na jednym ze zjazdów ma drobne problemy. Zyskuję nad nim kilka sekund, jednak błyskawicznie dojeżdża mi do koła. Wyraźnie ma moc. 

Wjeżdżamy na ostatnie okrążenie. Zaczynam odczuwać trudy wyścigu. Zjazdy wciąż sprawiają dużą frajdę. Podjazdy już mniej. 

Kuba atakuje zaraz po stromym podjeździe Płaski odcinek szybko weryfikuje, kto ma więcej siły. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na jego przyspieszenie. 

Zawodnik KCP Elzat Bieniasz Bike Team szybko zyskuję przewagę. Kręcę swoje, ile mocy w nogach, jednak o pierwszym miejscu nie ma już mowy. Ostatnie fragmenty trasy pokonuje sam, Ostatecznie dojeżdżam do mety na drugiej pozycji, ze stratą 50 sek do Kuby. Trzeci dojeżdża Wojciech Halejak. 

Fajne ściganie wyszło. Pomimo większego zmęczenia treningami, czułem się ok. Sprzęt działał jak trzeba, a jazda po trasie sprawiała dużo frajdy. Szkoda, że nie udało się wygrać...ale Kuba był wyraźnie mocniejszy. Może innym razem ;) 

Po dekoracji wróciliśmy do Szczyrku, w którym zostajemy aż do Czwartku. Później podróż w okolice Gielniowa, gdzie w najbliższą Sobotę wystartujemy na Mistrzostwach Polski MTB XCO. Forma jest, noga dobrze się kręci - postaram się pokazać z jak najlepszej strony! :)”

Zdjęcia: skomielna.info, UKS Zawojak Zawoja, Adam Starzyński

wstecz
700D